,,Oto Ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!’’ (Łk 1,38)

 

Styczeń 2019 rok.. +35’C, język hiszpański, przesłodkie kokosy i ananasy, wyspy Karaibskie, około 700,000 pielgrzymów z całego świata, Matka Boska Fatimska i błogosławieństwo Papieża Franciszka… Jeszcze kilka lat temu to brzmiało jak urywek z bajki, a jednak od końca grudnia 2018 roku do 5 lutego br. dla dwunastoosobowej ekipy ratowników Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie marzenie stało się rzeczywistością.

 

Jak rozpoczęła się  nasza przygoda w Panamie?

Otóź jeszcze w 2016 roku 31 lipca podczas mszy kończącej Światowe Dni Młodzieży w Krakowie Papież ogłosił, iż 34 spotkanie młodych odbędzie się w Panamie. Po udanej i wzorowej Białej Służbie w zakresie zabezpieczenia medycznego w Krakowie, komendant Harcerskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (HOPR) hm. Adam Niemkiewicz już wtedy wstępnie otrzymał zaproszenie od Prezydenta Panamy, aby harcerze i harcerki ZHR służyli pomocą medyczną dla pielgrzymów ŚDM. Właśnie przez dwa lata intensywnej pracy, jako ekipa reprezentacyjna ZHP na Litwie mogliśmy dołączyć do HOPR’u (ZHR) i prawie w dwustuosobowej ekipie ratowników wspólnie pomagać ludziom za Atlantykiem. Mieliśmy sporo szkoleń teoretycznych i praktycznych z kwalifikowanej pierwszej pomocy, manewry dzienne i nocne, zajęcia z łączności, musieliśmy pomyślnie zaliczyć egzamin państwowy z Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy w Polsce, stabilnie ćwiczyć swoją kondycję i znajomość języka hiszpańskiego. Jednak każdy wysiłek był doceniony i 4 instruktorów i 8 funkcyjnych z ZHPnL wyruszyło na misję, aby godnie pełnić służbę i czuć dumę z bycia Polakiem daleko od kraju.

 

Panama – kraj wielu skrajności.

Pierwsze kroki na ziemi Panamskiej wywarły niejednoznaczne wrażenia. Po pierwsze, lot z Polski mieliśmy na początku stycznia, kiedy temperatura w Europie sięgała -20’C, a w Panamie nas czekała +35’, czyli upał i różnica 7 godzin w czasie. Po drugie, to państwo skrajności. Chociaż ludzi są życzliwi, jeżdzą na najnowyszych samochodach, jednak na codzień na każdym kroku króluje biedota. Najwyraźniejszy kontrast jest widoczny spacerując od centrum miasta w stronę promenady Cinta Costery, gdzie po jednej stronie jest widoczna niezliczona ilość wieżowców o wysokości powyżej 150m, morza i palm, która napomina plaże Miami, a przy pierwszym zakręcie do bocznej uliczki – bezdomni ludzie spiące po prostu na chodniku. Co ciekawe, że większa część drapaczy chmur jest nieosiedlona.

Czy kiedyś mieliście możliwość spotkać indian? W Panama City możemy spotkać Kunów (plemię Indian z pogranicza Kolumbii i Panamy), którzy chodzą rodzinami w tradycyjnach strojach i sprzedają ozdobne tekstylia. Będąc w Panamie każdy napewno musi skosztować owoce – ananasy, kokosy i papaje są przesłodkie, a pieczone banany i ryż z soczewicą zaliczane do tradycyjnych dań. Kolejna ciekawostka, iż w Panamie możno spotkać najliczniejszą faunę i florę. Otóż w parku Metropolitanu, który znajduje się przy ulicy Jana Pawła 2, możemy zobaczyć małpy, leniwce, żółwie, różnych rodzajów mrówki, kapibary i niezliczonej ilości rodzajów roślinność. Wizytówką Panamy jest Kanał Panamski – sztuczny kanał wodny, który łączy Ocean Atlantycki i Spokojny. Przepływające kontenerowce i wielkie statki robią wielkie wrażenie na turystach.

Napewno każdy z nas oglądał lub słyszał o filmie ,,Piraci z Karaibów’’. Tak, do Panamy należą także Wyspy Karaibskie. Archipelag Bocas del Toro jest w odległości prawie 600 km od Panama City, podróż autokarem przez autostradę i góry sięga okolo 12 godzin, a także pół godzinowe przepłynięcie motorówką. Właśnie tu była jedna z baz naszych ratowników, gdzie odbywały się zajęcia z ratownictwa wodnego.  Możno śmialo stwierdzić, że widoki są niesamowite i ten kątek ziemi jest często porównywany do raju. Plaża rozgwiazd, plaża czerwonych żab i ptaków, jaskinia nietoperzy, spacer przez dżungle, kąpiel w słonym Morzu Karaibskim, ognisko harcerskie nad brzegiem morza pod palmami, nurkowanie i wiele innych niezapomnianych chwil, ale najpierw.. Służba!

 

34 Światowe Dni Młodzieży.

Najliczniejszą grupą z Europy, prawie 3500 osób stanowili Polacy. Warto zaznaczyć, że jako jedyna oficjalnie zaproszona organizacja do pełnienia służby medycznej była właśnie HOPR ZHR. Przeszkoleni, aklimatyzowani, pełni zapału do służby, z odpowiednim strojem i sprzętem medycznym rozpoczęliśmy swoje zabezpieczenia już od 22 stycznia, kilka dni przed przybyciem Papieża do Panamy. Zostaliśmy podzieleni na patrole trzyosobowe i wyznaczeni do odpowiedniego sektoru. Służbę pełniliśmy na zmianę – dzienną i wieczorową (nocną). Szczególnie cieszy fakt, że do naszej ekipy dołączyli strażacy (hiszp.  ,,bomberos’’) z Panamy, którzy niezmiernie cieszyli się z naszej współpracy i integracji, a jednocześnie służyli jako tłumacze z hiszpańskiego na język angielski oraz pomagali podczas przetransportowania poszkodowanych.

Program ŚDM był obfity, więc nasza pomoc była potrzebna nie tylko przy scenie, ale i podczas wystawy w Ambasadzie Polskiej w Panamie,  spotkania wolontariuszy z Papieżem  czy Dnia Polski w Panamie 24 stycznia br. Właśnie w tym dniu prymas Polski abp. Wojciech Polak odprawił uroczystą Mszę świętą na placu przed Allbrook Mall, miejscu, gdzie w roku 1983 Jan Paweł 2 także modlił się i dotychczas w tym miejscu został zachowany krzyż. Co ciekawe, po zakończeniu mszy i koncertu dla Polonii wszyscy wspólnie – ratownicy i pielgrzymi wstanęliśmy do koła i zatańczyliśmy poloneza z Pana Tadeusza. Wzruszenie było niesamowite!

.,,He aquí la sierva del Señor, hágase en mí según tu palabra” – temat tegorocznych ŚDM w Panamie. Kierowaliśmy się tymi słowami Papieża podczas całej naszej służby. Klimat tropikalny i natłok ludzi spowodował, że jako ratownicy HOPR mieliśmy pracę i służyliśmy pomocą we wszystkich potrzebach: od podania wody księżom, do opatrzenia skaleczeń uczestników ŚDM, pomocy pielgrzymom przy odwodnieniu, omdleniu, a nawet resuscytacji krążenia oddechowego.  Tak, właśnie jeden z naszych patroli ratowników miał niesamowitą służbę – uratowali życie młodej kobiety! Świadczy to o tym, że nasze bycie i służba tam była niezbędna.  Jako ciekawostka, poznawali nas po naszych czerwonych strojach medycznych i już z daleka mówili – ,,Polonia, gracias!’’ (Polsko, dziękujemy). Szczególnie zdziwiło, gdy pielgrzymi z Kolumbii, Ekwadoru i Panamy podchodzili i mówili ,,Jesteście wielcy, bo macie Jana Pawła 2’’.

W przerwie od służby.

Chociaż służba była napięta i czasem po dziennej warcie patrole musiały wrócić ponownie do sektorów jako dodatkowe wspracie, jednak w czasie wolnym mieliśmy także wiele atrakcji. Po pierwsze, do Panamy przybył Rejs Niepodległośći ,,Dar Młodzieży’’. Ekipa ratowników HOPR miała możliwość zapoznać się z załogą i zobaczyć od środka, jak mieszkają i czym się zajmują marynarze podczas płynięcia. Najbardziej atrakcyjną chwilą dla harcerzy był poczęstunek piekarza statku domowym chlebem, którego brakowało w Panamie. Szczególną chwilą dla nas -ekipy ZHPnL, był moment, gdy udało się przez chwilkę zagadać z oficerem statku hm. Tomaszem Maracewiczem, instruktorem ZHR, który w 1990 roku był jeden z organizatorów zlotu ZHPnL w Trokach.

Kolejnym dla nas harcerzy i ratowników szczególnym wydarzeniem było harcerskie ognisko z Pierwszą Damą p. Agatą Kornhauser – Dudą i skautami z Panamy. Wspólne śpiewanie ,,Płonie ognisko’’, rozważania o służbie i ojczyźnie  na takiej odległośći od kraju zamieszkania, wspólny krąg z przekazaniem iskierki i pamiątkowe zdjęcie – wielki zaszczyt i duma.

W imieniu ekipy Związku Harcestwa Polskiego na Litwie pragnę serdecznie podziękować komendantowi BS Panama Hm. Adamowi Niemkiewiczowi, za ten niesamowity trud, organizację wspaniałych chwil i ojcowską opiekę podczas naszego pobytu w Panamie. Właśnie dzięki druhowi mogliśmy być tam i z zaszczytem pełnić służbę Bogu i Ojczyźnie w jednostce ratowników HOPR. Dziękujemy także kapelanowi hm. Robertowi Mogiełko, za codzienna modlitwę i całemu biurowi Panama, za świetną organizację. Jesteście wielcy!