Turniej kwadratu

Turniej kwadratu

W dniu 19 grudnia w Gimnazjum J.I. Kraszewskiego odbył się świąteczny turniej kwadratu „Mikołajkowego Wilka”

W turnieju wzięło udział 5 drużyn z gimnazjum J.I.Kraszewskiego, 26 Wileńskiego Szczepu Harcerskiego im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich, 28WDH-ek „Szare Wilki” oraz środowisko drużyn harcerskich z Jaszun 2JDH „Orły” i 1JDH-ek „Wrzos”.

Po napiętej walki z kulminacją w ostatnim meczu zwycięzcami została drużyna mieszana z 26WDH-ek oraz 26 WDH-y „Białe Wilki”, Gratulacje!!!

Już w następnym roku ruszy Harc Liga kwadratu dla młodzieży Polskich szkół na Litwie, czekamy już niebawem na ciekawe i zacięte walki w meczach kwadratu.

 

“W kręgu watry” – kurs przewodniczek

“W kręgu watry” – kurs przewodniczek

„A ja pójdę dalej. Drogą przez świat. Gdzie pod sosnami smutne pieśni gwiżdże wiatr.”

Gdyby ktoś zapytał, gdzie harcerki uczą się być takimi odważnymi, skąd czerpią tą bezgraniczną motywację do działania, to śmiało można powiedzieć, że biorą to wszystko z dowolnych kursów szkoleniowych.

W miniony weekend skończył się długo czekany Kurs Przewodniczek „W kręgu watry”. Druhny poznawały, jaka ma być instruktorka, jakie powinna mieć obowiązki, a także jak dzielnie świecić przykładem. Zajęć do poznania i kształcenia się było bardzo dużo. Każde zajęcie było indywidualne i, co jest nie mniej ważne, przedstawione w ciekawy sposób.

Druhna Elżbieta mówi: „Kurs dodał motywacji do dalszego działania, przypomniał o naszych obowiązkach i odrodził chęć przekazania informacji dla młodszego pokolenia. Pobudził chęć być przykładem dla innych, dążyć do lepszego jutra, bo to właśnie w naszych rękach jest przyszłość.”

Kurs PWD „W kręgu watry” pobudził nie tylko chęć do działania, ale też chęć do samokształcenia się, bo gdzie jak nie na kursach, można zmieniać siebie w lepszą stronę. „Z nadejściem tego kursu ogarnął mnie niepokój, ale w ten sam czas czułam wielkie zaangażowanie w kształceniu siebie – swoich myśli, umiejętności. Ciągle wspominałam o tym, jakie wezwanie czeka na mnie po kursie. Starałam się jak najwięcej wynieść z zajęć, które były prowadzone przez superowych instruktorek i instruktorów! Jestem bardzo wdzięczna dla komendy kursu, która, pomimo trudności, włożyła tyle pracy w jego zrealizowanie” – dzieli się druhna Seweryna. 

Prócz zajęć odbyła się także Komisja Stopni Instruktorskich, podczas której druhny miały możliwość otworzyć lub zamknąć próbę na stopień przewodniczki. „Niezmiernie cieszę się, że zobaczyłam właśnie tych druhen w spisie do KSI!” – dzieli się wspomnieniami jedna z kursantek. W trakcie KSI trzy druhny otworzyły próbę na stopień przewodniczki i trzy druhny celująco zamknęły próbę. Gratulacje!

Ten kurs nie byłby takim cudownym, gdyby nie komenda organizacyjna. To dzięki nim, druhny miały możliwość wielu się nauczyć, a także pogłębić swoją wiedzę w wielu już znanych dziedzinach. Druhna komendantka kursu mówi: „Kurs przewodniczek mocno się różnił od kursów zastępowych/drużynowych, podczas których zazwyczaj druhny mają dużo szczegółowych zajęć o organizowaniu pracy, formach pracy, studiowaniu technik harcerskich. Na tym kursie przyszłe lub teraźniejsze instruktorki szykowały się do pracy wychowawczej, która w dużej mierze opiera się na byciu przykładem. Dlatego też wraz z komendą kursu akcentowałyśmy ważność pracy nad sobą, poznawania siebie.” Każde zajęcie było inne, podejmowały ważne pytania, które są aktualne na skali całego związku, a charyzmatyczni instruktorzy bardzo dostępnie przekazali całą informację. Nie było brak i ognisk, śpiewając słowa obrzędowej piosenki: „Już za nami kilometry, nowych przygód, nowych dróg…”, wspominasz od czego wszystko się zaczęło, wiele szczytów osiągnięto, ale ile cudownych wyzwań na każdą z nas jeszcze czeka.

Kursantki wraz z kadrą bardzo się zaprzyjaźniły, jak podkreśla jedna druhna, że chyba nigdy komenda z kursantkami nie były takie bliskie. Dzięki takim relacjom między komendą a kursantkami, dodało tyle ciepłych emocji i wspomnień. Trudno wyobrazić sobie, że całym kursem wyruszyłyśmy pozdrowić parę młodą, śpiewając bardzo wzruszający utwór „Zawsze tam, gdzie ty”, wątpię, że jakiś inny kurs szkoleniowy może tym pochwalić się.

Coś się kończy, a coś się zaczyna. Mimo cudownej przyjacielskiej atmosferze, kurs dobiegł swego końca. „Kurs był tak długo czekany, bardzo pożyteczny, odbył się w bardzo przyjaznej atmosferze, a otrzymana wiedza przewyższyła oczekiwania.” – reflektuje druhna Wiktoria. Ten kurs pozostawił wielki ślad w życiu każdej kursantki (i oczywiście komendy organizacyjnej), bo w najbliższej przyszłości czeka na każdą wiele wyzwań, trudności i wyborów, ale też wiele nowych przyjaźni, dużo różnych przygód i niesamowitych wspomnień. 

„Już czerwona kula słońca. Długi rozpoczyna marsz. I, jak niegdyś, w kręgu watry. Blady świt zastaje nas.”

CISOWY DWOREK Organizacji Harcerek

CISOWY DWOREK Organizacji Harcerek

„Skarb twój tam, gdzie jest serce twoje”

 

W dniu 26 września odbyło się tak bardzo ważne dla każdej harcerki wydarzenie – „Cisowy Dworek”, które było finansowane ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą.

„Skarb twój tam, gdzie jest serce twoje” – taką nazwę nosił tegoroczny „Cisowy Dworek”, który jest tradycyjnym wydarzeniem Organizacji Harcerek. Głównymi organizatorkami “Cisowego Dworku” zazwyczaj są członkinie Głównej Kwatery OH-ek. Druhny co roku zadziwiają swoimi pomysłami i programem imprezy. Ten rok także nie był wyjątkiem. Najbardziej niezwykłe okazało się być miejsce wydarzenia – około dwieście druhen wyruszyło wspólnie na odkrywanie zakamarków Kowna.

Chociaż “Cisowy Dworek” trwał tylko dzień, był on bardzo intensywny. Program całego dnia został odpowiednio dopasowany do wieku uczestniczek. Nie zabrakło w nim zajęć twórczych oraz rozwijających umysł. Póki młodsze harcerki w czasie zadań filmowych i gier rozwijały swoją kreatywność, starsze ćwiczyły swoje umysły ciekawymi zagadkami i quizami, gdzie musiały wykazać się jak swoją kreatywnością, tak i umiejętnościami logistycznymi. Później patrole starszoharcerskie udały się na grę terenową, która była formą zwiedzania starówki Kowna, a młodsze – do centrum rozrywek dla dzieci Curiocity, gdzie zdobyły wiedzę na temat człowieka i otaczającego go świata, mogły wypróbować siebie w różnych profesjach, a także aktywnie spędzić swój czas, co przyniosło wiele pozytywnych emocji.

 

W ramach “Cisowego Dworku” druhny udały się również do Litewskiego Muzeum Lotnictwa. Tam miały okazję zobaczyć repliki oraz oryginały przeróżnych samolotów, usłyszeć historię o kultowej litewskiej „Lituanice” oraz posterować samolotem w symulatorze latania.

Zaś w drodze powrotnej do Wilna odbył się tradycyjny element „Cisowego Dworku” – konkurs harcerki roku. Zwycięzcą konkursu, a także Harcerką Roku 2020 została dh. Katarzyna Łakis – gratulacje!

Po pełnym dniu przygód uczestniczki wróciły do Wilna, na boisku przy Gimnazjum im. św. Jana Pawła II usiadły przy wspólnym ognisku całej Organizacji Harcerek, w ciepłej i przytulnej atmosferze słuchały gawędy od dh. Naczelniczki phm. Eweliny Mikoleiko, pląsały i śpiewały.

Wraz po ognisku odbył się apel kończący oraz podsumowujący działalność wszystkich drużyn za rok 2019/2020. Także były ogłoszone wyniki zdobytej punktacji rocznej oraz kategoryzacja drużyn harcerskich i wędrowniczych.

 

Oto miana, które drużyny zdobyły w roku 2019/2020:

Drużyny harcerek:

Miano Złotej Koniczynki:

14 LDH „Zorza”

9 WDH „Viator”

Miano Srebrnej Koniczynki:

1 WDH „Port”

4 WDH „Trop”

19 WDH „Pasieka”

8 SDH „Zodiak”

11 MDH „Delta”

13 WDH „Czarna Trzynastka”

26 WDH „Białe Wilki”

28 WDH „Szare Wilki”

Miano Zielonej Koniczynki:

SzDH „Burza”

Bez kategoryzacji:

JDH „Wrzos”

 

Drużyny wędrowniczek:

Miano Czerwonego Płomienia:

14 WDW „Ignis“

23 WDW „Niepokorne”

Miano Żółtego Płomienia:

12 WDW „Gra ulve”

9 WDW „VIA”

Bez kategoryzacji:

13 WDW „Czarna Trzynastka”

26 WDW „Wataha”

8 SzDW „Alianta“

 

Po upływie już pewnej ilości czasu wciąż wracamy wspomnieniami do tak cudownego oraz pełnego przygód dnia, który przyniósł dla nas wiele pozytywnych emocji i nowych wrażeń.

Czuwaj!

Wspomnienia z obozów!

Wspomnienia z obozów!

Po długiej kwarantannie jeszcze bardziej czekaliśmy na obozy niż zwykle! Tegoroczne akcje letnie przyniosły mnóstwo przygód, nowych przyjaźni, zdobytych umiejętności i oczywiście pięknych wspomnień, którymi chcemy podzielić się z Wami.

8 SDH „Zodiak” oraz 7 SDH „Step”

Każdy dzień obozu na łonie przyrody jest źródłem licznych ciekawych doświadczeń, o czym mogli przekonać się harcerki z 8 SDH „Zodiak” i harcerze z 7 SDH „Step” podczas akcji letniej nad malowniczą Wersoką.

Program obfitował w zajęcia, które miały na celu ćwiczenie technik harcerskich, a także kluczowych umiejętności XXI wieku, takich jak rozwiązywanie problemów i myślenie krytyczne, współpraca w różnych grupach i przywództwo poprzez wywieranie wpływu, zwinność i umiejętność adaptacji do nowych warunków, inicjatywa i przedsiębiorczość, efektywna komunikacja, ocena i analiza informacji, ciekawość świata i wyobraźnia.

Czy obóz zakończył się sukcesem? Biorąc pod uwagę opinie, wypowiadane podczas ostatniego ogniska i na zajęciu podsumowującym obóz, jak też fakt, że był to pierwszy tak długo trwający obóz na łonie przyrody, który zorganizowaliśmy całkowicie samodzielnie, stwierdzamy, że zadanie wykonaliśmy wzorowo.

13 WDY-y Czarna Trzynastka

Czas – najpotężniejsza siła ze wszystkich. Siła, która zmienia wszystko: od szczytów górskich po małą mysz.

2313 rok, ludziom czas płynie jednostajnie, odmierzany przez rytm pracy i codzienną rutynę. Gdzieś głęboko w lesie w laboratorium, Profesor wraz z podopiecznymi stworzył  wehikuł czasu. W czasie testowania wehikułu, grupa naukowców  z Profesorem przenoszą się w rok 2020 i tam zostają. W ciagu całego obózu Profesor i podopieczni probują wrócić do domu.

„Jedną z najlepszych rzeczy była łaźnia po której mogliśmy wziąć zimny prysznic, a więc na obozie żyliśmy jak w spa. Różnorodność zajęć wymyślanych przez kadrę nie pozwoliło się nudzić, a ogniska drużyny zostaną na zawsze w naszej pamięci…“

1 JDH-ek “Wrzos”, 2 JDH-y “Orły” oraz 14 WDW „Ignis”

Fabuła podobozu ,,W nawiewiu natchnienia” polegała na tym, że Kompania „Arts&Techniques” organizowała eksperyment socjalny. Na 10 dni wybrani przez nią ludzie powinni byli w ramach konkursu stworzyć dzieła związane ze sztuką w takich dziedzinach jak muzyka, taniec, fotografia, filmy i malarstwo.

Nazwa eksperymentu „W nawiewu natchnienia” symbolizuje natchnienie muzy, która odpowiada za konkretny rodzaj sztuki.

“W nawiewiu natchnienia” to podobóz w którym za 10 dni wydarzyło się wszystko co tylko mogło. Ale najbardziej zapamiętam chęć dzieci poznawać coś nowego, kształcić siebie i wyciągać pomocną dłoń do innych. Wierzę, że u nich wszystko się uda i kiedyś ja będę na nich patrzyła z wielką dumą i wspominała, że kiedyś byłam razem z nimi na ich pierwszym obozie”.

Szare Wilki

Tegoroczny obóz drużyn “Szare Wilki” odbył się pod nazwą “Człowiek w skórze wilka”.

Plemię “3075”, po wojnie został zapomniane… Zostało tylko 7 wilków, które postanowili odrodzić nowe plemię. PLEMIĘ WILKÓW!

Przez 10 dni, druhny i druhowie rozwijali swoją siłę fizyczną, także swoje myślenie i logikę. Zajęcia sportowe, dyskusje, nauka czegoś nowego… Wesołe ogniska pełne śpiewu i pląsów, wesołe żarty i pyszne dania od kochanego kucharza.

Na obozie mieliśmy 2 podobozy: męski “Pogromcy słabości” i żeński “Odnalezione wilczym śladem”.  Wspólnie przeżyliśmy wesołe i czasem smutne chwile, ale to nas tylko zbliżało. O to i jest obóz, na którym zostają nowe wspomnienia… Piękne miejsce i piękne ludzie dookoła nas.

9 WDH „Viator” i 14 LDH „Zorza”

W dniach 25 lipca – 4 sierpnia nad jeziorem Galonas dwie drużyny rozpoczęły obozową podróż dookoła świata. Druhny z 9 WDH “Viator” i 14 LDH “Zorza” pod kierownictwem Magellana podziwiały piękno aż 10 krajów!

W daleką podróż wyruszyłyśmy pięcioma statkami, którymi kiedyś płynął Magellan i jego załoga. Komenda płynęła “Trinidad’em”, a cztery patrole uczestniczek statkami “San Antonio”, “Victoria”, “Santiago”, “Conception”.

W ciągu tak długiej i urozmaiconej wędrówki druhny mogły wyjść z własnej strefy komfortu i tym samym kształciły siebie jak duchowo, tak i fizycznie, co dodało im poczucia zaradności, odpowiedzialności, a co najważniejsze- braterskości.

Stęsknione wspominamy te obozowe dni i wieczory, gdzie w blasku ognia i nad brzegiem jeziora, po całym lesie płynął nasz głośny śpiew i dźwięk gitary…

16 WDH „Wikingi” 26 WDH-ek „Białe Wilki”

W dniu 6-10 sierpnia odbył się biwak „WeKings” drużyny “Wikingi”.

W Biwaku wzięło udział 8 uczęstników. Celem biwaku było zorganizowanie alternatywnej akcji letniej oraz tradycyjnie przeżyć ciekawą letnią przygodę!

Biwak urozmaicały wszelakie zajęcia: gra stawiania rekordów Wikinga, powtarzanie i nauka technik harcerskich, wspinaczna, a jednego dnia druhowie nawet zorganizowali sobie wędrówkę do lasu, gdzie zbudowali sobie mały obóz, a wieczorem mieli ognisko.

Każdy Wiking przeżył swoją wesołą przygodę!

26 WDH-ek „Białe Wilki”

Tegoroczny nietradycyjny obóz/ biwak ,,Papierowe Miasto” 26 WDH-ek ,,Białe Wilki” odbył się w Molėtai w pierwszych dniach sierpnia. Celem obozu było zniszczenie granic społecznych między druhnami, oraz odnowić chęć do działania.

Na obozie druhny nie tylko miały zajęcia sportowe, psychologiczne i naukowe, ale również na każdym zajęciu poznawały różne zawody.

Jedną z obrzędowości obozu/biwaku było spotkanie ,,MYSTERY” na którym druhny szczerze rozwiązywały problemy, które powstawały w ciągu dnia.

Przez cały czas panowała ciepła atmosfera, a w ostatnie dni biwaku druhny ostatecznie starły między sobą granice, mogły spokojnie przyjaźnić się nie zważając na wiek, funkcję itd.

SzDH Burza

Tegoroczny obóz SzDH “Burza” był poświęcony indiańskiej tematyce!

„To była dobra okazja, by sprawdzić na co nas stać! Kadra obozu była całkiem niedoświadczona w organizowaniu tak wielkiego i ważnego wyjazdu, lecz wykazała się na wszystkie 100%.

Kadra samodzielnie zrobiła coś wyjątkowego, czyli  zorganizowała taki obóz, o którym zawsze marzyli druhny i druhowie, którzy do teraźniejszego dnia wspominają o ,,Indianach wschodu” jako o najlepszym harcerskim wydarzeniu za całą swą działalność”.

1 WDH „Port”

„W zasięgu gwiazd”

Co to może oznaczać? Otóż tak nazywał się pierwszy samodzielny obóz 1WDH-ek “Port”. W dniach 25 lipca-1 sierpnia w miejscowości Bildūnai, druhny spędziły wspólnie czas w gronie swych przyjaciół z drużyny na łonie przyrody.

Wspólne spoglądanie w gwiazdy, poznawanie kosmicznego świata, podróże szlakiem Małego Księcia, braterskie ciepło ogniska, dłoń przyjaciela – tego nie zabrakło podczas tej wielkiej przygody.

Od obozu minęło już sporo czasu, lecz wciąż mile wspominamy owe dni…

11 MDH „Delta”

Obóz „Ars longa, vita brevis” odbył się w terminie 20-30 lipca w Molėtai, jez. Bebrusai. Fabułą obozu była sztuka – każdego dnia uczestnicy bardziej pogłębiali się w jakąś dziedzinę sztuki, na przykład malarstwo, muzyka, film, fotografia, taniec. Podobóz „Querencia” pogłębił się w poznawanie siebie poprzez sztukę, dziewczyny przeżyły prawdziwą przygodę w odnalezieniu najbardziej autentycznego siebie.

Wrażenia po obozie zostały niesamowite, osoby, których już znałyśmy przed obozem, poznało się z innej strony. Całość zintegrowała się, i chociaż było łez i momentów zagubienia się, śmiech i dobre chwile to wszystko pokryły. Cały obóz panowała ciepła atmosfera, poczucie jedności i dużo dużo radości!

4 WDH-ek „Trop” i 12 WDH „Orsza”

Obóz NoRa.

Pod dziwną nazwą kryje się wiele. Po pierwsze NoRa to rozszyfrowując No- nowa, Ra- era.

Naszym obozowym celem było zapoznanie uczesników z metodami pokonania depresyjnych uczuć oraz sposobu na rozpoczęcia bardziej szczęśliwego, sensownego nowego życia.

Uczestnicy wyjazdu przekonali się, że lekarstwem i światłą przyszłością są oni sami, więc muszą dbać o siebie.

Na obozie panowała nadzwyczajna, dotychczas niespotykana atmosfera. Była bardzo bliska więź z komendą, co spowodowało dłuższe, weselsze ogniska, dziwne warty oraz pełne śmiechu zajęcia.

Obóz był nietypowy, gdyż spaliśmy w namiotach turystycznych, a nie na pryczach; nie w lesie tylko na wsi o nazwie Baligródek.

1 WDH-y Trop

„Last legends” – tak brzmiała nazwa biwaku „1 WDH “Trop”, który odbył się 11-16 sierpnia w miejscowości Balingródek.

Dlaczego „Last legends”?  Po całym świecie rozpowszechnił się wirus, miasta zostały puste i pełne zainfekowanych nieżywych ludzi.

Grupa harcerzy “1 WDH Trop” czyli last legends ( ostatnie legendy) uciekli z miasta i szli jak najdalej, ale po ucieczce byli zmęczeni, dlatego postanowili utworzyć bazę w Balingródku. W pobliżu znaleźli bazę wojska z informacją o tym jak działa wirus. Ich celem było przeżyć 6 dni, uciec od zombi i raiderów, a także postarać się stworzyć szczepionkę!

Biwak w gronie drużyny – to właśnie takie wyjazdy zbliżają najbardziej! Chwile, podczas których możesz być wśród osób kroczących ramię w ramię, przed którymi nie masz co ukryć, a w głowie krąży wiele myśli, jakimi chcesz się podzielić, siedząc przy blasku ognia podczas ogniska.

 

 

Sfinansowano z dotacji ROHiS.