Stulecie odzyskania przez Litwę niepodległości to nie lada data. Dlatego harcerze i harcerki także w różny sposób brali udział w obchodach. Jedna z druhen, drużynowa 28 WDH-ek „Szare Wilki” im. Emilii Plater  druhna Ewelina Mikołejko miała na swoich ramionach  wielki obowiązek – kordynowanie jednych z głównych punktów obchodów – ogniska przy alei Giedymina. Przedstawiamy krótki wywiad z druhną.

W tym roku na uroczystościach Stulecia Odzyskania Niepodległości podjęłaś się wyzwania koordynować wszystkich harcerzy i skautów, którzy pilnowali ognisk przy alei Gedymina. Co cię zainspirowało do takiej służby?

Każdego roku staram się obchodzić święto 16 lutego. Wiedziałam także, że w tym roku będzie bardzo dużo imprez w ten dzień, ale nie wiedziałam na które mam pójść. Ale jak tylko usłyszałam o tej swego rodzaju służbie, powiedziałam sobie, że wezmę w tym udział. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie co dokładnie mnie zainspirowało na podjęcie się koordynowania organizacji skautowych. Kiedy tylko otrzymałam propozycję, bałam się przyjąć to wyzwanie, ponieważ rozumiałam, że będę musiała poświęcić sporo czasu i napewno będzie wiele stresowych sytuacji. Ale mam pewną regułę (nie wiem czy jest dobra czy nie, ale dotychczas sprawdzała sie): „Zawsze mów tak”. Pierwszym krokiem dla mnie (i chyba największym) jest przyjęcie wyzwania, a potem już wiem, że jakoś sobie poradzę. Nie ukrywam, iż chciałam także nabyć doświadczenia nie tylko w skali drużyny czy Związku. Myślę, że lepiej czy gorzej, ale się udało. Napewno nie poradziłabym sobie bez wsparcia przewodniczących kilku organizacji, którzy w krytycznych momentach zawsze się odzywali i pomagali ogarnąć tak dużą liczbę osób.

Co się nauczyłaś za pomocą tego wyzwania?

Nauczyłam się komunikacji. Niewiarygodne, ale zawsze się bałam dzwonić do kogoś starszego, mniej znajomej osoby badź instytucji państwowych. Po tylu dzwonkach do samorzadu miasta i innych skautów (których w rzeczywistości nie widziałam) uświadomiłam sobie, iż nikt cię „nie ukąsi” jak coś zapytasz. Także nauczyłam się sprawdzać informacje po kilka razy, bo często duże nieporozumienia wynikają z bardzo głupich przyczyn, a sprawdzenie informacji często pomaga w uniknięciu takich nieporozumień.

Co dla ciebie znaczy święto 16 lutego?

Dziwne to jest (a może i nie), ale mam pewne rozdwojenie tożsamości. Z jednej strony czuję się Polką- przecież mówię w tym języku, uczestniczę w różnych akcjach czy zajęciach w języku ojczystym, pielęgnuję tradycje polskie. Ale jednocześnie czuję bardzo wielkie przywiązanie i miłość do swojej Ojczyzny- miejsca, gdzie się narodziłam. Dla mnie świętą niepodległościowe (czy to 11 listopada, 16 lutego czy 11 marca) to pewnego rodzaju rozmowa ze sobą. Uświadamiam sobie, że takie obchody łączą narody w jedną nierozłączną pięść.

Druhno, dziękuję za rozmowę i w imieniu całego Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie – dziękuję za służbę! Świeć przykładem, świeć!