Lilijka, polonez, ognisko. To tylko kilka sposobów w jaki nasi  harcerze i harcerki obchodzili święto 16 lutego – Stulecie odzyskania Niepodległości Litwy.

Druh Arnold Sadkevičius z 13 WDH „Czarnej Trzynastki” dzieli się swoimi wrażeniami. „Jako, że studiuję w Krakowie, to bardzo marzyłem, abym miał przynajmniej kilka dni wolnych w dni Stulecia Niepodległości i mógłbym wrócić do Wilna. Tak się i udało. Świątkowałem wspólnie z przyjacielami, rodziną. Na początek na placu ratuszowym, kiedy to sto par zatańczyło poloneza i litewskiego suktinisa. Następnie wspólnie z wileńskimi harcerzami i litewskimi organizacjami skautowymi spotkaliśmy się w Parku Górnym i ustawiliśmy się w formę harcerskiej lilijki, tak uczciliśmy Stulecie Niepodległości Litwy. W końcu, wzdłuż alei Giedymina rozpalono aż sto ognisk, gdzie przy niektórych stali nasi harcerze. Co dla mnie znaczy te święto? Jedne z najważniejszych to, że mogę czuć się wolnym w swoich wyborach. Na święto Stulecia Niepodległości mogłem, i napewno niektórzy zgodzą się ze mną, że mogliśmy poczuć sie jednością – jak jedna wielka rodzina, nie ważnie jakiej jesteśmy narodowości i w jakim języku rozmawiamy.”

Zuchmistrzyni Greta Butkiewicz tańczyła w jednej z par podczas poloneza na placu Ratuszowym swój dzień wspomina tak… „Tegoroczne obchody Stulecia niepodległości Litwy zapamiętam na całe życie, ponieważ brałam udział w tańczeniu poloneza #100nasto. Miałam bardzo świąteczne poczucie będąc w litewskim ludowym stroju. Wieczorem udałam się do Litewskiego nacjonalnego teatru na przedstawienie ,,Katedra”. Sam teatr był mega! Polecam! W końcu przedstawienia całą widzownią zaśpiewaliśmy hymn Litwy, pierwszy raz w taki moment poczułam między widzami jedność i dosyć dziwne uczucie jak patriotyzm. Ten dzień spędziłam bardzo aktywnie spacerując po ulicach Wilna z świąteczną atmosferą i z tą setką rozpalonych ognisk. Tegoroczne święto znaczy dla mnie wiele, nigdy nie czułam takiej jedności i to było słowem Mega!”.

Ilu z nas może się poszczycić, że spotkało jego ekselencję Valdasa Adamkusa i uścisnęło mu dłoń? Ja osobiście nie i trochę zazdroszczę dla druha Ernesta Matuliuksztisa z 13 WDH „Czarnej Trzynastki”, który był odpowiedzialny za pierwsze ognisku przy alei Gedymina, które właśnie rozpalał Adamkus. Druh Ernest ten moment też wsponimać będzie na długo. „Osobiście to był dla mnie zaszczyt stać przy pierwszym ognisku, reprezentować nasz Związek i rozpocząć tą piękną akcję razem z ekselencją Valdasam Adamkusam. Ogólnie 16 lutego, stuliecie Litwy, to był wyjatkowy dzień dla każdego z nas. Atmosfera, która panowała w mieście, i wszyscy ci ludzie, którzy świątkowali właśnie takie wydarzenie… to po prostu coś niesamowitego. Mam nadzieję że po takim wydarzeniu jak stuliecie Państwa, każdy z nas z dumą będą świątkowali tak 16 lutego każdego roku!”.

Okres odchodów tych świąt był dla Naszego Związku wyjątkowy także wizytą Prezynenta RP Andrzeja Dudy, który kiedyś także nosił mundur harcerski. 15 lutego z jego rąk harcmistrz Adam Błaszkiewicz otrzymał Krzyż „za zasługi”, zaś 17 lutego Prezydent spotkał się z nami na cmentarzu na Rossie.