Obóz Studio’19 – miejsce, które łączy

Obóz Studio’19 – miejsce, które łączy

„Bo w nas jest siła, w nas jest płomień, zmieniać ten świat, rozpalać ogień! Tu na obozie się zmieniamy, siebie otwieramy” – tak brzmiała tegoroczna piosenka obozu harcerskiego.

26 lipca – 10 sierpnia nad jeziorem Galonas odbył się tradycyjny obóz harcerski. Tegoroczny wyjazd był wyjątkowy – zjednoczył prawie wszystkie drużyny organizacji. Na dwa tygodnie do lasu przyjechało ponad 260 harcerzy i harcerek, w ten sposób postanowiono uczcić 30. jubileusz Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie.

„Jako 2019 jest dla nas ważnym rokiem, chcieliśmy by obóz też był inny niż zwykle. To była dobra okazja, by zintegrować wszystkie drużyny, połączyć ich jedną myślą – przyjaźnią i braterstwem” – tłumaczy oboźna całości podharcmistrzyni Ela Wilkiewicz oraz dodaje, że pomysł na zorganizowanie takiego obozu powstał jesienią ubiegłego roku.

Przygotowanie obozu dla tak dużej ilości osób było nie lada wyzwaniem: „Najtrudniej było znaleźć odpowiednie miejsce na tak duże wydarzenie. Sprawdziliśmy wiele lokalizacji, w końcu wybraliśmy malowniczy brzeg nad jeziorem Galonas, gdzie już niejednokrotnie mieliśmy obozy. Kolejnym wyzwaniem było znalezienie kucharzy – nikt nie chciał gotować dla tak wielu uczestników w warunkach polowych, ale i z tym zadaniem poradziliśmy” – dzieli się wrażeniami komendant obozu podharcmistrz Grzegorz Gąsiewski.

Obóz nosił nazwę „Studio’19”, a tematem przewodnim była wytwórnia filmowa – każdy z 10 podobozów dopasował zajęcia oraz udekorował obozowisko według wybranego gatunku filmowego. Na przykład w podobozie o tematyce sportowej druhowie przenieśli się do miasteczka olimpijskiego, gdzie codziennie doskonalili swoją sprawność fizyczną, druhny z podobozu „Tam gdzie słońca ślad” pogrążyły się w świat kreskówek, a dziewczyny z podobozu starszoharcerskiego odkrywały w sobie super moc i próbowały zrozumieć, jak być bohaterką w dzisiejszym świecie.

Oprócz zajęć w podobozach odbyły się także dni wspólne, podczas których zachodziła największa integracja między uczestnikami. W czasie dnia sportu druhny i druhowie mogli wypróbować swoje siły w tradycyjnych dziedzinach sportu, takich jak koszykówka, siatkówka czy strzelanie z łuku, ale też w rzadziej spotykanych zabawach jak na przykład piłka nożna w kulach, wyścigi na trampolinach czy wspólne poruszanie się na specjalnych nartach. Innego dnia odbyła się gra terenowa, która polegała na rozwiązaniu zagadki oraz odnalezieniu skarbu. Najlepsze jednak były wspólne ogniska, podczas których nie brakowało scenek, pląsów i śpiewu.

„To właśnie podczas ognisk było widać, że jest nas bardzo dużo! Wtedy czułam braterską moc, która nas wszystkich łączy. Obóz całości jest piękny tym, że można poznać więcej osób, wszyscy przyjaciele są razem, a najważniejsze, że czuć tę jedność” – mówi uczestniczka obozu druhna Aneta Zdanowicz.

Komendant obozu twierdzi, że udało się osiągnąć postawiony cel, czyli zintegrować drużyny oraz stworzyć przyjazną atmosferę na obozie. Przewodnicząca ZHPnL harcmistrzyni Julia Darjina dodaje: „Gdy przyjechałam na kilka dni na obóz, to poczułam ogromną radość i dumę, że udało się – 300 osób w jednym miejscu, nad jednym jeziorem. Cały czas będąc na obozie podziwiałam komendę i wszystkich osób, które przyczyniły się do organizowania tego wydarzenia. To bardzo wzruszające i wspaniałe,  że tak różne środowiska są razem i budowały obóz 30-lecia, razem bawiły się, poznawały siebie i nawzajem uczyły się.”

Więcej zdjęć: Dział “HD” ZHPnL Flickr

XXI Zjazd ZHPnL

XXI Zjazd ZHPnL

11 maja 2019 r. w Gotyckiej sali Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych odbył się XXI Zjazd Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie.

Zjazd rozpoczęto uroczystym apelem, w którym uczestniczyli także goście: ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska, biskup Darius Trijonis, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Marcin Łapczyński, Konsul Generalny RP Macin Zieniewicz, prezes Forum Przedsiębiorczości Polskiej “Korona” Andrzej Łuksza, przedstawiciele Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Związku Harcerstwa Polskiego, Skauci Europy, przedstawicielki litewskich organizacji skautowych LNESA, LSS oraz LS.

 

W 2019 r. ZHPnL obchodzi swoje 30-lecie. Z tego powodu, wyjątkowo przyjemnie na Zjeździe było gościć hm. Wiesława Turzańskiego, Sekretarza Generalnego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, który wniósł ogromny wkład w to, aby w roku 1989 w Wilnie zostało odrodzone polskie harcerstwo. Druh przypomniał, że właśnie 13 grudnia 1989 r. na Górze Trzech Krzyży w Wilnie zostały złożone dwa pierwsze Przyrzeczenia Harcerskie.

Wraz po przemówieniach gości, delegaci Zjazdu przystąpili do części sprawozdawczej Zjazdu. O sprawny i efektywny przebieg Zjazdu dbały przewodnicząca oraz wiceprzewodnicząca Zjazdu, hm. Julia Darjina oraz hm. Alina Zawadzka. Rozpoczęto od sprawozdań członków Zarządu. Następnie omówiono najbardziej aktualne dla ZHPnL kwestie i przyjęto poprawki do Statutu. W ostatniej części Zjazdu, wyborczej, pośród delegatów wybrano nową władzę Związku na przyszłe dwa lata.

A mianowicie, funkcję Przewodniczącej objęła hm. Julia Darjina HL, Naczelniczki OH-ek – pwd. Ewelina Mikołejko HL, Naczelnika OH-y – phm. Gerard Tumasz HL, Referenta Zuchowego – pwd. Greta Butkiewicz pion., Kwatermistrza – phm. Joanna Pietkiewicz HL, Wiceprzewodniczącego – hm. Ryszard Gierasim HL, Kapelana – ks. Daniel Narkun.

Zostali także wybrani nowi członkowie Sądu Harcerskiego (w składzie: phm. Paweł Giliauskas HL, phm. Mirosław Bieraza HL, pwd. Jurgis Sargelis, pwd. Zbigniew Podworski, pwd. Kamilija Sinkiewicz HL) oraz Komisji Rewizyjnej (w składzie: hm. Adam Błaszkiewicz, pwd. Romuald Dadeło HL, pwd. Władysław Łuczyński).

Reportaż ze Zjazdu można zobaczyć tutaj, a więcej artykułów oraz zdjęć:

 

“Bratnie słowo sobie dajem, że pomagać będziem wzajem [..]” – tradycyjne słowa, które zabrzmiały na zakończenie Zjazdu w zawiązanym bratnim kręgu. Nowo wybrana Przewodnicząca puściła w krąg iskierkę przyjaźni, a były Przewodniczący phm. Paweł podziękował wszytkim za minione dwa lata wspólnej służby.

Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Służba Bogu i Ojczyźnie 10,000 km od domu

Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Służba Bogu i Ojczyźnie 10,000 km od domu

,,Oto Ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!’’ (Łk 1,38)

 

Styczeń 2019 rok.. +35’C, język hiszpański, przesłodkie kokosy i ananasy, wyspy Karaibskie, około 700,000 pielgrzymów z całego świata, Matka Boska Fatimska i błogosławieństwo Papieża Franciszka… Jeszcze kilka lat temu to brzmiało jak urywek z bajki, a jednak od końca grudnia 2018 roku do 5 lutego br. dla dwunastoosobowej ekipy ratowników Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie marzenie stało się rzeczywistością.

 

Jak rozpoczęła się  nasza przygoda w Panamie?

Otóź jeszcze w 2016 roku 31 lipca podczas mszy kończącej Światowe Dni Młodzieży w Krakowie Papież ogłosił, iż 34 spotkanie młodych odbędzie się w Panamie. Po udanej i wzorowej Białej Służbie w zakresie zabezpieczenia medycznego w Krakowie, komendant Harcerskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (HOPR) hm. Adam Niemkiewicz już wtedy wstępnie otrzymał zaproszenie od Prezydenta Panamy, aby harcerze i harcerki ZHR służyli pomocą medyczną dla pielgrzymów ŚDM. Właśnie przez dwa lata intensywnej pracy, jako ekipa reprezentacyjna ZHP na Litwie mogliśmy dołączyć do HOPR’u (ZHR) i prawie w dwustuosobowej ekipie ratowników wspólnie pomagać ludziom za Atlantykiem. Mieliśmy sporo szkoleń teoretycznych i praktycznych z kwalifikowanej pierwszej pomocy, manewry dzienne i nocne, zajęcia z łączności, musieliśmy pomyślnie zaliczyć egzamin państwowy z Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy w Polsce, stabilnie ćwiczyć swoją kondycję i znajomość języka hiszpańskiego. Jednak każdy wysiłek był doceniony i 4 instruktorów i 8 funkcyjnych z ZHPnL wyruszyło na misję, aby godnie pełnić służbę i czuć dumę z bycia Polakiem daleko od kraju.

 

Panama – kraj wielu skrajności.

Pierwsze kroki na ziemi Panamskiej wywarły niejednoznaczne wrażenia. Po pierwsze, lot z Polski mieliśmy na początku stycznia, kiedy temperatura w Europie sięgała -20’C, a w Panamie nas czekała +35’, czyli upał i różnica 7 godzin w czasie. Po drugie, to państwo skrajności. Chociaż ludzi są życzliwi, jeżdzą na najnowyszych samochodach, jednak na codzień na każdym kroku króluje biedota. Najwyraźniejszy kontrast jest widoczny spacerując od centrum miasta w stronę promenady Cinta Costery, gdzie po jednej stronie jest widoczna niezliczona ilość wieżowców o wysokości powyżej 150m, morza i palm, która napomina plaże Miami, a przy pierwszym zakręcie do bocznej uliczki – bezdomni ludzie spiące po prostu na chodniku. Co ciekawe, że większa część drapaczy chmur jest nieosiedlona.

Czy kiedyś mieliście możliwość spotkać indian? W Panama City możemy spotkać Kunów (plemię Indian z pogranicza Kolumbii i Panamy), którzy chodzą rodzinami w tradycyjnach strojach i sprzedają ozdobne tekstylia. Będąc w Panamie każdy napewno musi skosztować owoce – ananasy, kokosy i papaje są przesłodkie, a pieczone banany i ryż z soczewicą zaliczane do tradycyjnych dań. Kolejna ciekawostka, iż w Panamie możno spotkać najliczniejszą faunę i florę. Otóż w parku Metropolitanu, który znajduje się przy ulicy Jana Pawła 2, możemy zobaczyć małpy, leniwce, żółwie, różnych rodzajów mrówki, kapibary i niezliczonej ilości rodzajów roślinność. Wizytówką Panamy jest Kanał Panamski – sztuczny kanał wodny, który łączy Ocean Atlantycki i Spokojny. Przepływające kontenerowce i wielkie statki robią wielkie wrażenie na turystach.

Napewno każdy z nas oglądał lub słyszał o filmie ,,Piraci z Karaibów’’. Tak, do Panamy należą także Wyspy Karaibskie. Archipelag Bocas del Toro jest w odległości prawie 600 km od Panama City, podróż autokarem przez autostradę i góry sięga okolo 12 godzin, a także pół godzinowe przepłynięcie motorówką. Właśnie tu była jedna z baz naszych ratowników, gdzie odbywały się zajęcia z ratownictwa wodnego.  Możno śmialo stwierdzić, że widoki są niesamowite i ten kątek ziemi jest często porównywany do raju. Plaża rozgwiazd, plaża czerwonych żab i ptaków, jaskinia nietoperzy, spacer przez dżungle, kąpiel w słonym Morzu Karaibskim, ognisko harcerskie nad brzegiem morza pod palmami, nurkowanie i wiele innych niezapomnianych chwil, ale najpierw.. Służba!

 

34 Światowe Dni Młodzieży.

Najliczniejszą grupą z Europy, prawie 3500 osób stanowili Polacy. Warto zaznaczyć, że jako jedyna oficjalnie zaproszona organizacja do pełnienia służby medycznej była właśnie HOPR ZHR. Przeszkoleni, aklimatyzowani, pełni zapału do służby, z odpowiednim strojem i sprzętem medycznym rozpoczęliśmy swoje zabezpieczenia już od 22 stycznia, kilka dni przed przybyciem Papieża do Panamy. Zostaliśmy podzieleni na patrole trzyosobowe i wyznaczeni do odpowiedniego sektoru. Służbę pełniliśmy na zmianę – dzienną i wieczorową (nocną). Szczególnie cieszy fakt, że do naszej ekipy dołączyli strażacy (hiszp.  ,,bomberos’’) z Panamy, którzy niezmiernie cieszyli się z naszej współpracy i integracji, a jednocześnie służyli jako tłumacze z hiszpańskiego na język angielski oraz pomagali podczas przetransportowania poszkodowanych.

Program ŚDM był obfity, więc nasza pomoc była potrzebna nie tylko przy scenie, ale i podczas wystawy w Ambasadzie Polskiej w Panamie,  spotkania wolontariuszy z Papieżem  czy Dnia Polski w Panamie 24 stycznia br. Właśnie w tym dniu prymas Polski abp. Wojciech Polak odprawił uroczystą Mszę świętą na placu przed Allbrook Mall, miejscu, gdzie w roku 1983 Jan Paweł 2 także modlił się i dotychczas w tym miejscu został zachowany krzyż. Co ciekawe, po zakończeniu mszy i koncertu dla Polonii wszyscy wspólnie – ratownicy i pielgrzymi wstanęliśmy do koła i zatańczyliśmy poloneza z Pana Tadeusza. Wzruszenie było niesamowite!

.,,He aquí la sierva del Señor, hágase en mí según tu palabra” – temat tegorocznych ŚDM w Panamie. Kierowaliśmy się tymi słowami Papieża podczas całej naszej służby. Klimat tropikalny i natłok ludzi spowodował, że jako ratownicy HOPR mieliśmy pracę i służyliśmy pomocą we wszystkich potrzebach: od podania wody księżom, do opatrzenia skaleczeń uczestników ŚDM, pomocy pielgrzymom przy odwodnieniu, omdleniu, a nawet resuscytacji krążenia oddechowego.  Tak, właśnie jeden z naszych patroli ratowników miał niesamowitą służbę – uratowali życie młodej kobiety! Świadczy to o tym, że nasze bycie i służba tam była niezbędna.  Jako ciekawostka, poznawali nas po naszych czerwonych strojach medycznych i już z daleka mówili – ,,Polonia, gracias!’’ (Polsko, dziękujemy). Szczególnie zdziwiło, gdy pielgrzymi z Kolumbii, Ekwadoru i Panamy podchodzili i mówili ,,Jesteście wielcy, bo macie Jana Pawła 2’’.

W przerwie od służby.

Chociaż służba była napięta i czasem po dziennej warcie patrole musiały wrócić ponownie do sektorów jako dodatkowe wspracie, jednak w czasie wolnym mieliśmy także wiele atrakcji. Po pierwsze, do Panamy przybył Rejs Niepodległośći ,,Dar Młodzieży’’. Ekipa ratowników HOPR miała możliwość zapoznać się z załogą i zobaczyć od środka, jak mieszkają i czym się zajmują marynarze podczas płynięcia. Najbardziej atrakcyjną chwilą dla harcerzy był poczęstunek piekarza statku domowym chlebem, którego brakowało w Panamie. Szczególną chwilą dla nas -ekipy ZHPnL, był moment, gdy udało się przez chwilkę zagadać z oficerem statku hm. Tomaszem Maracewiczem, instruktorem ZHR, który w 1990 roku był jeden z organizatorów zlotu ZHPnL w Trokach.

Kolejnym dla nas harcerzy i ratowników szczególnym wydarzeniem było harcerskie ognisko z Pierwszą Damą p. Agatą Kornhauser – Dudą i skautami z Panamy. Wspólne śpiewanie ,,Płonie ognisko’’, rozważania o służbie i ojczyźnie  na takiej odległośći od kraju zamieszkania, wspólny krąg z przekazaniem iskierki i pamiątkowe zdjęcie – wielki zaszczyt i duma.

W imieniu ekipy Związku Harcestwa Polskiego na Litwie pragnę serdecznie podziękować komendantowi BS Panama Hm. Adamowi Niemkiewiczowi, za ten niesamowity trud, organizację wspaniałych chwil i ojcowską opiekę podczas naszego pobytu w Panamie. Właśnie dzięki druhowi mogliśmy być tam i z zaszczytem pełnić służbę Bogu i Ojczyźnie w jednostce ratowników HOPR. Dziękujemy także kapelanowi hm. Robertowi Mogiełko, za codzienna modlitwę i całemu biurowi Panama, za świetną organizację. Jesteście wielcy!

 

 

“Moc granatu” – kurs drużynowych

“Moc granatu” – kurs drużynowych

Droga do zostania drużynową – relacja z kursu drużynowych OH-ek „Moc granatu”

Granatowy kolor ma dużą wagę w życiu harcerskim. To jest nie tylko kolor podkładki pod Krzyżem, oznaczający pierwszy stopień instruktorski (przewodniczka), ale i kolor sznuru funkcyjnego, noszonego przez druhnę drużynową na lewym ramieniu munduru. W celu przyszykowania druhen do pełnienia tej ważnej funkcji, 19 października 2018 r. rozpoczął się Kurs Drużynowych ,,Moc granatu” 2018/2019.

W kursie wzięło udział 28 dziewczyn, z różnych środowisk harcerskich, drużyn harcerskich i kadry gromad zuchowych. Kurs składał się z 4 części, z których każda była przeznaczona dla szkolenia druhen. Motywacji kursantek służyły słowa obrzędowej piosenki kursu: ,,Nie poddam się/Mnie nie złamie nic/Każda z trudnych chwil tylko doda sił!”.

Części kursu były wyjątkowe i nie podobne do siebie. Najbardziej mi się spodobało zajęcie BarCamp, podczas którego musiałyśmy przedstawić swoją zbiórkę, którą organizowałyśmy z gromadami zuchowymi/drużynami w ciekawy sposób, nie zapominając o prawidłach skutecznej prezentacji zajęcia, o których dowiedziałyśmy się na kursie. Zawsze uczyłyśmy się czegoś nowego, w różnych formach dowiadywałyśmy się o strukturach, regulaminach, zapoznałyśmy się innymi z ogranizacjami skautowymi na Litwie, z psychologią nastolatka. Dyskutowałyśmy o finansach, relacjach z rodzicami. Na każdej z części kursu były nowe osoby, które prowadziły zajęcia oraz dyskusje. Uczyłyśmy się jak wygląda „skuteczna prezentacja” oraz dowiedziałyśmy się o podstawach pisania artykułów. Wszystkie zajęcia trwały w spokojnej, luźnej atmosferze i podejrzewam, że właśnie dlatego wszystko oswoiłyśmy w tak krótkim terminie.

Każdej uczestniczce lub organizatorce ten kurs pozostawił wiele wrażeń. Oto wrażenia komendantki kursu pwd. Eweliny Mikołejko wędr.:

,,Być komendantką kursu drużynowych “Moc granatu” było dla mnie nie tylko nie lada wyzwaniem, ale także wielką przyjemnością. Podczas kursu mogłam doświadczyć, że naprawdę można (a nawet trzeba!) ludziom ufać i wraz z nimi robić wielkie rzeczy. Nauczyłam się wielu różnych rzeczy organizacyjnych, a jednocześnie poznałam jak można dobrze zorganizować kurs – jakie tematy wpisać do programu, co zrobić, aby kursantki z niego wyczerpały jak najwięcej. Uważam też, że bliższe zapoznanie się z kursantkami było ogromnym plusem, bo to one właśnie i są motywacją do stawiania większych celi i robienia większych rzeczy. Myślę, że ogólnie kurs się udał, a przeżyte na nim chwile pozostaną w mojej pamięci na zawsze.’’

 

Swoimi wrażeniami także podzieliła się jedna z kursantek, dh Agnetė Gelažiūnaitė:

„Kurs drużynowych zapamiętam na zawsze. Zapamiętam tę nierealną, przyjazną i ciepłą atmosferę, w której uczyć się, kształcić się i zdobywać nowe ideały było jedną przyjemnością. Kadra, goście i same kursantki sprawiły, że każda druhna indywidualnie z kursu wyniosła wiele dla siebie. Po zakończeniu i otrzymaniu patentu czuję satysfakcję, radość, motywację i dumę z tego, że znam takich pięknych ludzi, że jestem harcerką.‘‘

I chociaż kurs minął w mgnieniu oka, każda dla siebie coś wyniosła, zrozumiała i nauczyła się. To wszystko dzięki naszym organizatorkom, które zawsze opiekowały się nami, uczyły i kształciły w nas ten duch drużynowej. Teraz dzięki nim rozumiem, że każda chwila, nawet zła, tylko dodaje sił i nigdy nie trzeba bać się dążyć do swoich celi, bo przecież kto nie boi się, ten już górą jest!

 

 

“30 lat pod prąd” – DMB 2019

“30 lat pod prąd” – DMB 2019

Dzień Myśli Braterskiej ZHPnL – ,,30 lat pod prąd’’

“W świecie pełnym niepewności i niepokoju, nasz Ruch błyszczy jak złoty łańcuch na ciemnym tle…”

Lady Olave Baden-Powell

 

Czy pamiętasz, w których latach i kto był pierwszym przewodniczącym ZHP na Litwie? Czy wiesz, że za pomocą radiofalówek możno wysyłać zdjęcia? Na te i inne pytania i zadania praktyczne zmagali się nasi harcerze, harcerki i wędrownicy 22-24 lutego 2019 roku podczas biwaku Dnia Myśli Braterskiej w Starych Trokach.

 

22 lutego każdego roku jest szczególnym dniem dla skautów i harcerzy na całym świecie, gdyż w tym dniu świętujemy urodziny założyciela skautingu Roberta Baden – Powella. Tegoroczny biwak DMB jest także wyjątkowy dla naszej organizacji, która obchodzi swoje 30-lecie. Z tej okazji, kadra tegorocznego biwaku Dnia Myśli Braterskiej postanowiła pracę domową i zajęcia nawiązać do perłowego roku. Akurat w tym dniu – Dniu Myśli Braterskiej – lączymy się wszyscy w braterski krąg myślami i uczynkami, a naszą moc i ciepłość przekazujemy w świat.

 

Otóż w piątek wieczorem rozpoczęliśmy biwak uroczystym apelem, po czym nastąpiła bitwa intelektów w ramach jubileusza organizacji. Wszystkie zgłoszone patrole harcerzy, harcerek i wędrowników, a było ich prawie 200 osób, nie tylko zmagały się w burzy mozgów, ale miały także lekcję historii ZHPnL i mogły zobaczyć i usłyszeć ciekawostki z działalności organizacji. Gra polegała na 3 etapach po 10 pytań – etap dźwiękowy, zdjęciowy i pytania z zakresu historii ZHPnL.

Uczestnicy biwaku dowiedzieli się, kto był jednym z organizatorów I zlotu ZHP na Litwie w Trokach, jaka osoba przedstawiona na zdjęciu z byłego zarządu całowała rękę papieżowi Janowi Pawłowi II podczas Białej Służby na Litwie (phm. Alina Obolewicz), co łączy naszą organizację z hm. Wiesławem Turzańskim, nagrany głos BI-PI itp.  Dzień uwieńczyliśmy kominkiem i współną modlitwą na dobranoc.

 

Organizując biwaki, sobota, to najbardziej produktywny dzień dla uczestników i kadry, gdyż wymaga wiele wysiłku, a jednocześnie możno uzyskać dużo doświadczenia. Po powitaniu dnia i posiłku, wędrownicy i harcerze wyruszyli na tradycyjną grę terenową. Wędrownicy udali się w stronę Trok, gdzie musieli według podanej mapki szukać QR kody i wykonywać polecone im zadania, natomiast młodsi mieli grę po Starych Trokach. Warto zaznaczyć, że jako pracę domową patrole musiały wykonać gry planszowe (np.: Alias, Monopol, Uno itp.), nawiązując do roku perłowego. Możno pogratulować kreatywności i staraniom, jaki każdy patrol włożył wykonując te zadanie!

 

Od lewej: phm. Ewa Giliauskienė HL, hm. Julia Darjina HL, pwd. Krystyna Dowgiało, pwd. Jurek Sargelis HL, phm. Alina Obolewicz.

Po smacznym obiedzie czekała kolejna część zajęć – konferencja. Głównym celem konferencji było zapoznanie uczestników z osobami, które 20-30 lat temu stawiały swoje pierwsze kroki na drodze harcerskiej i właśnie z ich zaangażowania dzisiaj świętujemy 30 lat istnienia.  Cieszymy się, iż przybyło do nas naczelnictwo z byłych Zarządów: phm. Alina Obolewicz, pwd. Krystyna Dowgiało, hm. Julia Darjina, phm. Ewa Giliauskienė, pwd. Jurek Sargelis, którzy opowiedzieli, jak kiedyś wyglądało harcerstwo, z jakimi trudnościami mieli do czynienia, które najlepsze wydarzenia z życia  harcerskiego pamiętają. Przyjemnie było usłyszeć, że dh Alina po 10 letniej przerwie na Dzień Myśli Braterskiej włożyła mundur i przybyła do naszego grona.

Konferencję podsumowała uroczytsa Msza święta, którą odprawił nasz kapelan pwd. Jarosław Spirydowicz. Późnym wieczorem odbył się obrzędowy kominek, na który przybyło wielu gości z drużyn i instruktorów. Jednak najbardziej czekanym momentem przez uczestników był ,,Bal 80-90 lat‘‘. Każdy patrol musiał mieć odpowiedni strój tych lat i przyszykować taniec w ramach prezentacji patrolu. Wiele niezapomnianych i szalonych przedstawień możno było ujrzeć! Po balu odbyła się krótka agapa i nastąpiła cisza nocna.

 

Niedziela – czas na podsumowanie biwaku. Wszyscy z niecierpliwością czekali wyników i wyłonienia organizatorów następnego biwaku Dnia Myśli Braterskiej. Podczas apelu zakończenia wymieniono, iż konkurs za najlepsze laski skautowe wygrał patrol ,,Bastylion’’ ( pr. WDH ,,Orsza’’). Tak naprawdę, wszystkie drużyny spisały się świetnie podczas biwaku! Bardzo mała różnica w punktacji dzieliła zwycięzców od innych patroli.

A oto i wyniki:

3 miejsce – patrol ,,Ignis’’ ( 14 LDH-ek ,,Zorza),

2 miejsce – patrol ,,Szarowane oko’’ (28 WDH-y ,,Szare Wilki’’)

i 1 miejsce i szczere gratulacje dla patrolu ,,Watra’’ (1 WDH ,,Port’’). Cieszymy się i życzymy wszelkich sukcesów na następny rok!

 

Kadra tegorocznego biwaku Dnia Myśli Braterskiej składa serdeczne słowa dziękczynne dla dyrekcji szkoły im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach, za udostępnienie szkoły na biwak. Dziękujemy także dla Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie i dla administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego za wszelkie wsparcie w organizacji biwaku. Pamiętajcie, przyszłość należy do Was.

Czuwaj!

Komendantka biwaku DMB 2019

Organizatorzy biwaku (23 WDW “Niepokorne”, 1 WDH “Trop”) podczas “Balu 80-90-tych lat”.

 

Pełna galeria zdjęć